chwilowki

Aby się zalogować wpisz po lewej nazwę użytkownika i hasło.

Poniżej znajdują sie artykuły które nie zostały przyporządkowane do żadnej kategorii. Można je usunąć lub poprawić klikając opcję DOSTOSUJ.

SZERSZENIE

Szerszenie są blisko spokrewnione z mrówkami, osami i pszczołami. Są to największe osy w Europie, królowa ma do ok. 40 mm długości, samce i robotnice są mniejsze. Między innymi z powodu lęków ludzi przed użądleniami tych owadów tępienie szerszeni, gdy tylko się pojawią stało się normą. Szerszenie bytują spokojnie w dziuplach starych drzew liściastych, w ptasich domkach czy na strychach altanek czy domów. Nie przejawiają agresji wobec człowieka, jedynie w obronie gniazda. Żywią się larwami różnych owadów oraz nektarem kwiatowym. Ich żądła są zdolne do wielokrotnych ukąszeń, jest to im potrzebne w walce. Dawkują przy tym nieduże ilości jadu. W przeciwieństwie do pszczół jad szerszeni nie jest celowo produkowany przeciwko kręgowcom, w tym ludziom. Zawiera składniki podobne do jadu osy jest go jednak więcej. Stąd objawy i leczenie są podobne. Warto dodać, że użądlenie szerszeni występujących w Polsce nie jest dużo groźniejsze niż użądlenie osy. Jest natomiast bardziej bolesne z uwagi na dłuższe, głębiej penetrujące żądło oraz większą ilość jadu.


Nie wolno również zapominać o reakcjach alergicznych, czy też wstrząsie anafilaktycznym, które mogą wystąpić po użądleniu. Żadnej żądłówki nie powinno się lekceważyć. Nie znaczy to jednak, że mamy je bezmyślnie zabijać. Szerszenie są w zasadzie owadami pożytecznymi i spełniają ważną rolę w zależnościach biocenotycznych. Polują na inne owady, często szkodniki pól i lasów ograniczając ich liczebność.

Do szerszeni z całą pewnością należy mieć respekt. Nie jest jednak wskazane wpadanie w panikę, gdy już znajdą się w naszym otoczeniu. Machanie rękami i gwałtowne reakcje z naszej strony nie tylko nie pomogą nam uniknąć użądlenia, ale wręcz sprowokują owada do reakcji obronnych. Pamiętać warto również, że żądłówki są bardzo agresywne w obrębie swojego gniazda, poza nim zachowują się o wiele spokojniej.

OSY

Spośród tych błonkówek 12 gatunków os występuje wokół nas. Osa nie ginie po użądleniu w odróżnieniu od pszczoły, gdyż nie pozostawia żądła wraz z jadem w skórze człowieka i może żądlić wielokrotnie. Objawy kontaktu z jadem osy to piekący ból, blady obrzęk z czerwoną obwódką na skórze. Inne objawy przypominają skutki działania jadu pszczoły.
 


W przypadku użądlenia przez osę postępujemy tak samo jak w przypadku pszczoły. Profilaktyka przeciw ukąszeniom jest również bardzo podobna.

KOMARY

Poczynając od maja, a kończąc w październiku, komary dają się we znaki, zwłaszcza o zachodzie słońca. Psują przyjemność odpoczynku na tarasie czy balkonie, a ich uporczywe brzęczenie przeszkadza spać nawet największym śpiochom.

Nie uchroni się przed nimi żaden miłośnik leśnego spaceru, uczestnik grilla czy pikniku. Spotkanie z komarami to nic miłego – wiedzą o tym wędkarze, grzybiarze i inni miłośnicy spędzania czasu na świeżym powietrzu.


W Polsce spotyka się 40 gatunków komarów. Z wiatrem potrafią pokonać odległość 400 kilometrów! Komary znajdą nas bez trudu. Wabi je podwyższone stężenie dwutlenku węgla w wydychanym przez nas w powietrzu, kwas mlekowy oraz inne składniki potu, przez co chętnie atakują skórę spoconą i o podwyższonej ciepłocie.

Najpopularniejsze w Polsce, małe bzyczące komary Culex pipiens są bardzo dokuczliwe. Samce komarów żywią się sokami roślin, to samice potrzebują krwi jako źródło białka koniecznego do rozwoju jajników.

Ból, świąd i pieczenie skóry wywołuje ślina zawierająca substancje antykrzepliwe. Wydzielina ta dostaje się do skóry przez kłujkę komara, który zdolny jest przebić nią nawet ubranie. Piekący ból, a nawet pęcherze na skórze mogą trwać do kilku godzin do paru dni. U małych dzieci liczne ukłucia mogą wywoływać złe samopoczucie oraz stany podgorączkowe.

Przed dorosłymi, głodnymi komarami można się jednak uchronić. Skuteczne są gęste siatki w oknach oraz moskitiery, przez które owady się nie prześlizgną. Możliwe jest stosowanie repelentów, jednak w niektórych przypadkach mogą one wywoływać reakcje alergiczne. Są przeciwwskazane u alergików oraz dzieci do trzech lat. Stosować należy jedynie takie repelenty, które są dopuszczone do obrotu na terenie Polski.

Wśród naturalnych metod wymienia się olejki eteryczne np. z trawy cytrynowej, który odstrasza również meszki, goździkowy, z mięty pieprzowej, geranium, lawendy czy bazyliowy. Po zmieszaniu ze zwykłym olejem lub alkoholem można nimi spryskać włosy lub ubranie. Te krwiożercze owady stronią też od zapachu pelargonii, eukaliptusa, cytryny – zatem stosujmy świece, kadzidełka, odświeżacze powietrza właśnie o takim aromacie. Można także posadzić te rośliny w ogródku lub w doniczkach w mieszkaniu. Gdy przebywasz na tarasie czy w ogrodzie, odstraszysz komary paląc świece lub spirale przeciwkomarowe (np. z olejkiem cytronellowym).

PSZCZOŁY

Wśród owadów szczególnie niebezpieczne są pszczoły. Stopień zagrożenia, nawet u osoby nieuczulonej jest zróżnicowany indywidualnie. Ząbkowane żądło pszczoły przypomina harpun, gdyż więźnie w tkance żywiciela wraz ze zbiornikiem jadu (tuż pod skórą) Ponieważ aparat kłujący potrafi się sam kurczyć, toksyczna substancja może być dostrzykiwana nawet przez kilka minut. Po użądleniu pszczoła umiera. W żądle pojedynczej pszczoły znajduje się około 1 miligrama jadu.


Podczas użądlenia do rany wydostaje się od jednej piątej do jednej trzeciej zebranego tam jadu. Gdy jednak chwyci się za żądło palcami, wyciska się do rany niemal całą zawartość zbiornika. Dlatego żądło ze skóry powinniśmy zdrapać.

Do objawów miejscowych po użądleniu możemy zaliczyć: piekący ból, świąd, zaczerwienienie, obrzęk, pęcherze, martwice skóry i tkanki podskórnej.

Użądlenia przez pszczoły są szczególnie niebezpieczne dla osób uczulonych na jad pszczeli. Nawet po pojedynczym użądleniu u takiej osoby oprócz masywnej reakcji miejscowej tj. rumień o średnicy 10 centymetrów mogą wystąpić takie objawy jak niewydolność nerek, wstrząs hipowolemiczny, arytmia serca, gorączka, osłabienie, bóle głowy, nudności, wymioty, duszność, kaszel, biegunka, uczucie ucisku w klatce piersiowej i inne. Szczególną uwagę należy poświęcić odczynom alergicznym wskutek użądlenia w język, gardło, krtań, przełyk, okolice okołooczodołową głowy lub szyję. Powodem części z nich może być połknięcie pszczoły z pokarmem. Są one bardzo niebezpieczne. Gwałtowny obrzęk błony śluzowej grozi uduszeniem. Jeśli pszczoła użądliła wewnątrz ust, trzeba natychmiast zacząć ssać lód lub pić zimne napoje i bez zwłoki udać się do lekarza. Jego szybka pomoc jest też konieczna, gdy użądlenia są wielokrotne.

Uogólnione objawy toksyczne, często niebezpieczne dla zdrowia i życia ludzkiego mogą występować zarówno jako natychmiastowe (w ciągu kilku sekund) jak i opóźnione (wiele godzin). Szczególnie groźny jest wstrząs anafilaktyczny. Jego wystąpienia nie sposób przewidzieć, gdyż tylko 1/3 dotyczy alergików. Często występuje po użądleniu pierwszym w życiu. Wyraża się on utratą przytomności pojawiająca się w kilka minut po ukąszeniu przez pszczołę lub osę, trwającym od 1 do 40 minut, jednoczesnymi drgawkami, niekiedy dusznością i biegunką. Objawom tym towarzyszy odczyn miejscowy na skórze (zaczerwienienie, obrzęk, pieczenie), występują pęcherzyki wypełnione płynem, różnej wielkości, kształtu i umiejscowienia, może występować chrypka, świszczący oddech, trudności w oddychaniu i mówieniu, bóle brzucha, brak kontroli nad czynnościami fizjologicznymi i bradykardię. W skutek obrzęku krtani i tchawicy, a także skurczu oskrzeli może dojść do groźnego niedotlenienie mózgu. Przyczyną zgonu bywa ostra niewydolność sercowo – krążeniowa, oddechowa oraz nerek.

Jeśli już dojdzie do użądlenia powinniśmy jak najszybciej pozbyć się żądła, pamiętając by nie chwytać go palcami, co może spowodować wstrzyknięcie kolejnej porcji jadu, a po pozbyciu się zbiorniczków jadowych resztę usunąć igłą. Miejscowo możemy stosować okłady z liści kapusty, lawendy, pietruszki, natarcie miejsca użądlenia przekrojonym czosnkiem lub cebulą. Zmiany w jamie ustnej lub gardle uśmierzają ssanie lodu lub picie zimnych napojów, co zmniejsza skutki obrzęków.

Aby unikać ukąszeń pszczół nie należy używać kosmetyków zapachowych (perfum, lakierów do włosów), warto tez unikać ubrań w jaskrawych kolorach. Jasne barwy oraz intensywne wonie zwracają uwagę owadów. Przygotowując lub spożywając posiłki słodkie lub pachnące należy zamknąć pomieszczenie. Osoba z rozpoznaną alergią na jad pszczeli powinna nosić z sobą adrenalinę wraz ze strzykawką oraz lek przeciwhistaminowy.

MESZKI

Meszki lub inaczej bolimuszki nacinają skórę i zlizują wydobywającą się krew. To wyjątkowo natrętne owady. Mają znakomity wzrok, bez trudu, więc odnajdują ofiarę. Wabi je też wydychany dwutlenek węgla. Wyjątkowo agresywne są w zamkniętych pomieszczeniach. Ale można się przed nimi bronić, smarując skórę olejkiem waniliowym - meszki nie znoszą jego zapachu. Jeden owad nie jest w stanie zaszkodzić, ale jeśli zostaniemy mocno pokąsani, może być potrzebna fachowa pomoc. Ślina meszek zawiera bowiem substancje drażniące, które razem z krwią szybko roznoszą się po całym organizmie i mogą być przyczyną poważnych dolegliwości. Jeżeli wokół nakłuć pojawią się odczyny zapalne, nie należy ich zlekceważyć, bo mogą się skończyć zakażeniem.


Do czasu spotkania z lekarzem miejsca po ukąszeniach należy starannie zdezynfekować i posmarować preparatem chłodzącym. Ulgę przyniesie też przyłożenie kostki lodu. Pokąsanych miejsc nie wolno drapać. W przeciwnym razie powstaną trudno gojące się, a nawet ropiejące ranki. Po wygojeniu mogą pozostać brzydkie, sinoczerwone ślady.

Meszki, choć bezwzględne i wojownicze, boją się wielu rzeczy. Nie znoszą chociażby olejków eterycznych, zwłaszcza waniliowego, lawendowego, goździkowego, czy miętowego. Wiele osób smaruje się nimi, by je odstraszyć. Trzeba jednak pamiętać, że kąpiel znosi ochronę, gdyż nie są wodoodporne i nie wszystkie można stosować bezkarnie na skórę. Czasem olejki wywołują uczulenia i podrażnienia, a także wymagają odpowiedniego rozcieńczenia (informacja o możliwym zastosowaniu i przeznaczeniu powinna być na opakowaniu). Najważniejsze jednak, że meszki trzymają się z daleka, dopóki intensywnie pachniemy źle tolerowanym przez nie zapachem. Zwykle trwa to niezbyt długo i olejku trzeba na siebie wylać naprawdę sporo. To bywa trudne do zniesienia nie tylko dla owadów, ale i osób, z którymi spędzamy czas.

Zdecydowanie wygodniejsze i bardziej skuteczne są środki chemiczne odstraszające owady, czyli tzw. repelenty. Są dostępne w postaci kremów, płynów, w sprayu. Zazwyczaj przeganiają nie tylko meszki, ale i komary oraz kleszcze. Informacja o czasie ochrony, a także o tym, jakie insekty będą odstraszane po użyciu środka, musi być na opakowaniu. Przeczytaj uważnie informacje znajdujące się na opakowaniu oraz załączoną ulotkę. Wielu repelentów nie można stosować w zamkniętych pomieszczeniach (mogą przedostać się do dróg oddechowych i je podrażnić). Ściśle określona jest odległość, jaką należy zachować między rozpylaczem, a skórą.

Pamiętaj, że dla dzieci przeznaczone są tylko niektóre preparaty. Powinna być informacja, od którego roku (czy miesiąca) życia dziecka można zastosować dany preparat. Nie trzeba oczywiście stosować repelentów na skórę, chociaż to zazwyczaj najskuteczniejsza metoda. W niemal każdym większym sklepie można też kupić spiralę owadobójczą, czy świece zapachowe, które przegonią insekty z tarasu, czy balkonu. Są też specjalne wkłady (do kontaktu), które chronią nas w mieszkaniu. Pamiętaj jednak, że wszystkie te rozwiązania wymagają zachowania środków ostrożności i mogą być. (Stosowanie produktów biobójczych - wiecej informacji - kliknij)

Warto również rozważyć możliwość zastosowania w oknach moskitier. W sprzedaży są też osłony z siatki na wózki dziecięce, czy łóżeczka. Dobrze dobrany preparat oraz ochronne siatki wydają się najpełniejszą ochroną nie tylko przed meszkami, ale i innymi owadami.

Jeśli tego nie zrobisz...

Oczywiście od meszek można się jedynie odganiać i uznać, że ich ugryzienia to nic takiego, ot wydumany problem. Jeśli jednak masz skłonność do alergii i w ten sposób zareagujesz na ślinę meszki z toksynami, banalne pokąsanie może mieć poważne skutki. Pamiętaj, że lista alergenów, na które negatywnie reaguje organizm, nie jest stała i obojętne dotąd meszki nagle mogą stać się naprawdę groźne. Zwłaszcza, gdy atak jest zmasowany. Obrzęki w okolicy pogryzienia, swędzące bąble na skórze (znawcy twierdzą, że bardziej dokuczliwe, niż po komarach), czy brzydkie sinoczerwone ślady po ich wygojeniu, to jeszcze nic. U osób najbardziej wrażliwych może dojść do obrzęku krtani (nawet niebezpiecznego dla życia w przypadku małych dzieci), zaburzeń oddechowych i krążeniowych. Wówczas konieczna jest pomoc lekarska. Z lekarzem warto porozmawiać i wtedy, gdy na skórze pojawił się nawet niewielki odczyn alergiczny (zaczerwienienia, obrzęki), by pomógł przygotować nas na kolejne spotkanie z owadami (następna reakcja może być silniejsza). Doraźnie wystarczy jednak zażyć wapno i zastosować okład łagodzący dolegliwości: przyłożyć lód, albo zastosować dostępny w aptece bez recepty środek przyspieszający gojenie ran i zmniejszający ból po ugryzieniu owadów. Warto go mieć zawsze przy sobie, gdyż zastosowany szybko, będzie skuteczniejszy.

Nie musimy jednak być alergikami, żeby meszki dały się we znaki. Samica meszki po tym, jak z pomocą żuwaczek i szczęk, rozetnie ci skórę, powstałą rankę zabezpieczy przed szybkim gojeniem (jej ślina zawiera toksyny, hamujące proces krzepnięcia krwi). Otwarta rana, nawet niewielka, zwłaszcza swędząca (więc drapana) to zawsze wrota dla mikrobów. Zdarza się więc, że po niewinnym pozornie pogryzieniu dochodzi do poważnego stanu zapalnego. Czasem infekcji towarzyszy wysoka gorączka, konieczne jest stosowanie antybiotyków czy innych leków, które może dobrać tylko lekarz. Pokąsane miejsca warto więc przemyć wodą utlenioną i dopiero potem posmarować środkiem łagodzącym.

Kanały informacji

feed-image Źródło RSS

Kontakt

Punkt informacyjny: 
tel/fax. (+48 14)612 32 34, 612 39 47, 612 39 58
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

2019  Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Bochni